Jak to możliwe że uczucia tak się mogą zmienić?
Z każda sekundą, minutą, godziną......
Że radość jaką czułam tak niedawno, nagle znika.......
Pozostaje obojetnośc.......
Tylko to teraz czuje......
Dziwne....
Może to w skutek zmęczenia
Jest mi niedobrze....
Gdzie podział sie mój Anioł radości?
Szczęscia?
Uśmiechu ?
Co mam zrobić gdy upadne i nie będe potrafiłe się podnieść...?